czwartek, 3 listopada 2011

Co dalej ze Złotą Piątką?

Większość osób, które na scenie CS'a dobrze się orientują, wiedzą ze nasi rodacy jak narazie pozostają bez organizacji. Neo i spółką jak dotąd oficjalnie nie znaleźli swojego "domu". Po ponad roku grania dla polskiej organizacji postanowili zakończyć współpracę z Frag Executors. Pytanie brzmi co dalej? Wiele teorii i spekulacji się pojawia odnośnie innych zagranicznych organizacji. Moim zdaniem wśród gamingów tj. Na'Vi. Fnatic, SK Gaming, mousessport, czy mTw, największą szansę na przygarnięcie naszych ma właśnie ostatnia organizacja. Właśnie wczoraj tamtejsza drużyna w składzie:
  •  Alexander "ave" Holdt
  •  Danny "zonic" Sørensen
  •  Martin "trace" Heldt
  •  Timm "ArcadioN" Henriksen
  •  Oliver "minet" Minet
 zakończyła współpracę. Moim zdaniem lada moment przeczytamy o Złotej Piątce w barwach właśnie Mortal Team Work

E-sport też się liczy!

Pomimo tego, że mój blog dotyczy sportu, postaram się również zamieszczać posty ze świata sportów elektronicznych. Myślę, że większość osób wie o czym piszę. Będę się starał dodawać wiadomości ze sceny Counter-Strike jak i również innych gier, w miarę możliwości oczywiście. Także zapraszam do regularnego odwiedzania mojego bloga!

środa, 2 listopada 2011

Euro 2012 coraz bliżej

Lato przyszłego roku dla wielu osób będzie zapewne zdominowane przez ważną imprezę dla fanów footballu, jaką są niewątpliwie Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. 

Polscy kibice po raz pierwszy mogą czuć się naprawdę wyjątkowo, gdyż nasz kraj jest wraz z Ukrainą współorganizatorem, i współgospodarzem tego wydarzenia.
Wreszcie tak wielu polskich kibiców będzie mogło w pełnym rynsztunku uczestniczyć w takiej imprezie. Pod pojęciem rynsztunek, rozumie się oczywiście strój w jakiego skład wchodzą różne gadżety oraz czapki i szaliki czy też specyficzne stadionowe instrumenty. Dla fanów przygotowano na Euro 2012 koszulki, bluzy, dresy, czapki, szaliki oraz plecaki i torby.
Na małych kibiców czekają nie tylko stroje z logo Euro 2012 ale także kompleksowe artykuły piśmienne, plecaki oraz torby. Na Euro 2012 można oczywiście kupić koszulki czy inne elementy stroju sygnowane logo imprezy.
Mimo, że do oficjalnego otwarcia Mistrzostw zostało jeszcze kilka miesięcy, sklepy oferujące gadżety dla kibiców nie narzekają na małe obroty i brak zainteresowania. Wróży to dobrze dla przedsiębiorców, którzy prowadzą teraz i będą kontynuować w przyszłym roku sprzedaż ciekawych, pomysłowych gadżetów związanych z Mistrzostwami Europy.
Oferta tego rodzaju dostępna jest w stacjonarnych sklepach, sieciach, marketach czy księgarniach. Ale również sklep internetowy jest idealną platformą sprzedaży. Pozostając w domu i korzystając z domowego komputera znajdziemy wiele interesujących adresów w sieci, gdzie zakupy są proste i przyjemne. Można ich dokonywać o każdej porze z różnych miejsc.

"Polnische Hooligans” czy „Fankultur”?

iałem przyjemność mieszkania przez 15 lat w Niemczech, więc przed meczem w Gdańsku z zainteresowaniem śledziłem ukazujące się w tamtejszej prasie informacje.
Powiem krótko: wysiłek się opłacił! Wprawdzie od ponad trzech lat piastuję odpowiedzialną funkcję koordynatora projektu współpracy z kibicami, ale dopiero lektura niemieckich gazet otworzyła mi oczy na prawdę o polskim „kibolu”.
Polska, jak się okazuje, jest krajem całkowicie opanowanym przez półgłówków polujących na siebie za pomocą kijów bejsbolowych i maczet. Normalni obywatele boją się wychodzić z domu, żeby nie dostać butelką w głowę. Sodoma, Gomora, rasizm, przemoc, krew na ulicach. Policja jest bezradna. Stadiony płoną. „Polnische Hooligans, meine Damen und Herren!“
Do czego może doprowadzić nierzetelność mediów, najlepiej było widać trzy lata temu w Klagenfurcie. Przed UEFA EURO 2008™ lokalnym gazetom udało się stworzyć nastrój prawdziwego pogromu. Strach przed „bandami rozwydrzonych kiboli z Polski i Chorwacji” doprowadził do tego, że miasto zostało… praktycznie opuszczone przez mieszkańców. Obywatele Karyntii stracili okazję do zaprezentowania się światu ze swej gościnnej strony, a przy okazji również sporo pieniędzy.
Mimo ostrzeżeń ze strony niemieckiej prasy, do Polski wybrała się grupa około 600 desperatów, w tym 470 szczęśliwych posiadaczy biletów. Jak skończyła się ich wyprawa – wszyscy wiemy. Nie wydarzyło się kompletnie nic. Wszystkie mrożące krew w żyłach scenariusze okazały się bujdą na resorach. Co więcej, kibice Lechii, zamiast posiekać obcych maczetami, aktywnie pomagali im zorganizować sobie pobyt w obcym mieście.
Dwa dni po meczu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ton artykułów w niemieckiej prasie zaczął się zmieniać. Z nagłówków zniknęli „Hooligans”, pojawiła się za to „Fankultur”. Na zdjęciach miejsce zamaskowanych osobników ze sztachetami zajęli uśmiechnięci Polacy robiący sobie zdjęcia na tle nowego stadionu w Gdańsku. Chwalona jest dobra organizacja meczu, gdańska Starówka, nawet… kibice Lechii.
Nie chodzi o zamiatanie śmieci pod dywan. Wszystkie osoby zaangażowane w realizację projektu UEFA EURO 2012™ dobrze wiedzą, ile mamy jeszcze problemów, ile stoi przed nami wyzwań. Nikt nie ucieka też od odpowiedzi na trudne pytania. Do czarnowidztwa niemieckich mediów przed meczem w Gdańsku trudno było jednak rozsądnie się ustosunkować. Dlatego mam nadzieję, że zmiana postrzegania Polski przez naszych zachodnich sąsiadów nie będzie tylko chwilowym trendem, a kiedy po losowaniu okaże się, że Niemcy będą rozgrywać swe mecze w Gdańsku, to ktoś przypomni sobie, że przecież raz już to przerabialiśmy. Z dobrym skutkiem.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Sporty walki nie były specjalnie popularne w naszym kraju i nie ma rozpowszechnionej tradycji ich uprawiania. Przed kilkoma dekadami sukcesy naszych amatorów w boksie przyciągnęły pewną grupę osób do tej dyscypliny jednak niesprzyjające warunki do treningów i problemy w zdobywaniu sprzętu zdławiły rodzącą się modę.
 
Popularność sportów walki

Sporty walki nie były specjalnie popularne w naszym kraju i nie ma rozpowszechnionej tradycji ich uprawiania. Przed kilkoma dekadami sukcesy naszych amatorów w boksie przyciągnęły pewną grupę osób do tej dyscypliny jednak niesprzyjające warunki do treningów i problemy w zdobywaniu sprzętu we własnym zakresie zdławiły rodzącą się modę. Przez nasz kraj przeszła też fala popularności kung-fu, karate i tym podobnych sportów walki z Dalekiego Wschodu lecz w dłuższym okresie czasu podtrzymywało zainteresowanie nimi zaledwie niewielu. Swój epizod popularności zaliczyła też sztuka-walka capoeira.
W chwili obecnej mamy wreszcie możliwość trenowania wszystkiego co chcemy, kiedy chcemy i na takim sprzęcie, na jaki nas tylko stać. Zniknęło ograniczenie dostępności i niejeden sklep może nam zaoferować najlepsze wyposażenie, ale powstał problem trenowania w sposób bezpieczny dla siebie i innych.
Bezpieczny trening
Wiele osób wciąż podejmuje treningi na własną rękę lub po prostu wiedzę zdobywaną w odpowiednich szkółkach stara się rozwijać we własnym zakresie. Jest to niestety poważny kłopot gdyż zaniedbanie kwestii bezpieczeństwa charakterystyczne dla takich sytuacji potrafi się bardzo źle skończyć. Przykładem może być wspomniana capoeira, która teoretycznie jest walką bez kontaktu, formą tańca lecz niejeden dentysta dorobił się na niej fortuny lecząc trenujących amatorsko zawodników. Ochraniacz na zęby to podstawa gdy stajemy naprzeciwko drugiej osoby, nawet bez intencji zadawania poważnych ciosów. Równie istotna jest ochrona dłoni i głowy. Bez odpowiednich rękawic niezwykle łatwo jest uszkodzić sobie dłonie nawet w stopniu poważnym, który może wywołać trwałe efekty. Głowa z kolei jest bardzo podatna na kontuzje a sporty walki są wręcz ich synonimem.

Manchester City w Lidze Mistrzów - drużyna sponsorowana przez szejków arabskich

Manchester City w XXI wieku, który od triumfu w Lidze Mistrzów rozpoczął lokalny rywal z Old Trafford, zawsze pozostawał w cieniu „Czerwonych Diabłów”. Wiele wskazuje jednak na to, że hegemonia zespołu sir Alexa Fergusona w tym sezonie zostanie przerwana, o ile to już się nie stało.
 Manchester CityWygrana 6:1 w meczu derbowym na stadionie Manchesteru United pokazuje jak wielki potencjał tkwi w zespole Roberto Manciniego, który z konieczności musi sadzać na ławce rezerwowych piłkarzy, które w innych zespołach byłyby gwiazdami, tacy jak Edin Dzeko czy Samir Nasri. Imponująco prezentuje się zwłaszcza formacja ofensywna z supersnajperem Sergio Aguero na czele. Obok Argentyńczyka o zdobywanie goli troszczą się takie indywidualności jak Mario Balotelli czy David Silva, który rok temu siał popłoch w szeregach obronnych Lecha Poznań, który zwyciężył wybitną drużynę na stadionie przy ul. Bułgarskiej 3:1. Obecny Manchester City ma duże szanse na nawiązanie równorzędnej walki z największymi w Lidze Mistrzów, przez co kibice „The Citizens” po okresie posuchy mogą ponownie zacierać ręce. Jeżeli zespół z City of Manchester Stadium utrzyma wysoką formę aż do zakończenia rozgrywek, ten sezon może dla nich być przełomowy zarówno w Lidze Mistrzów jak i w Premiership.

 Nie zapominajmy tez o Napoli. Niezwykle ciekawa i młoda kadra w połączeniu z dobrym zgraniem, wypracowanym przez cały poprzedni sezon może przynieść wymierny efekt w postaci wielu niespodzianek. Jeżeli w najbliższych spotkaniach Napoli udowodni, że 3. miejsce na koniec rozgrywek Serie A w poprzednim sezonie nie było przypadkowe, to może się okazać, że zespół z Neapolu będzie czarnym koniem tegorocznych rozgrywek. Na pewno Menchester City lub Napoli mają wysokie szanse.
Artykuł jest własnością serwisu z piłką nożną na żywo - Internet-Football.com